• Ogłoszenia

    • Dawid

      Aktualizacja   2017.04.16

      Forum zostało zaktualizowane. Gdyby ktoś miał problemy proszę o kontakt. Będziemy je dopracowywać w następnych tygodniach
Dawid

Stanley Cup Playoffs 2015: Penguins vs. Rangers - 1. runda

Recommended Posts

Dawid    60

Eh, no nie mieliśmy dzisiaj dnia. Grało nam się o wiele ciężej niż w Nowym Jorku. Rangers grali też lepiej, ale my baaaaardzo słabo. Osiem celnych strzałów 40. min.... No nic. Trzeba walczyć teraz o wyrównanie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dawid    60

O panowie. Dosyć pewne źródła z Pittsburgha donoszą, że Pingwiny poprosiły o rezygnację ze stanowiska GM-a Rutheforda. Pens chcą żeby sam zrezygnował żeby nie zwalniać dwóch GM w dwa lata. Rutherford out to automatycznie Johnston out. Stanowisko ma objąć po Ruthefordzie Guerin. Będziemy walczyć chyba o tego Babcocka...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
opozice    6

Rutherford i Babcock są nie do pogodzenia? Generalnie to chyba nienajlepiej, że takie informacje wyciekają w trakcie serii PO..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
burza    8

Co do meczu, nie mogę już ostatnio patrzeć na Geno. Poza momentami przebłysków, jest tragiczny. Snuje się po lodzie i nie ma z niego żadnego pożytku, tylko krążek traci.

Co do Rutherforda, to myślę, że Babcock i Ruth to były zbyt duże nazwiska i osobowości, żeby można ich było pogodzić. Tak jak Kamil napisał, Babs wtrąca się w pracę GM-a i moim zdaniem słusznie, bo to on później tą drużynę musi układać. Guerin pewnie będzie się z nim liczył, zwłaszcza, że nie ma żadnego doświadczenia w tej materii. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
robertbham    3

geno jest cieniem samego siebie po kontuzji nic nie znaczy. Ale co powiedziec np o Perronie? Nie pamietam kiedy on cos pokazal, ci dwaj to tak jakbysmy wciaz grali w oslabieniu i boje sie ze ten mecz nr2 to byl przypadek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szczepan88    0

Nikt tu nie mowi o sedziowaniu jednak według mnie trochę pod Rangersów dlaczego nie było ewidentnej kary na Maximie Lapierere w 2 tercji , oczywiscie po chwili stracilismy gola przy takich równych niskich wynikach taka jedna decyzja decyduje o porazce lub wygranej . Tak samo mecz nr 2 i ewidentny interference na Crosbym bez gwizdka a potem atak na głowe Comeau i tylko 2 minuty http://thepensblog.com/2015-archives/game-3-notes-convergence-scuderi-and-officiating.html  . Dziś mecz nr 4 i musimy to jakoś wygrać panowie :) . Na moje bardzo nam brakuję obrońców którzy potrafią dobrze wyprowadzać grę z własnej tercjii , i oczywiście Scuderi na niego nie da się patrzeć a Rangers ewidentnie wykorzystują jego mułowatość i brak szybkości .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Eiro    18

Mecz ostatniej szansy, bo z 3-1 to my nie wyjdziemy. Jestem ciekawy, czy zawodnicy się zmotywują, bo łatwo nie mają. Nie dość, że chemii nie ma między nimi a coachem, to jeszcze teraz smród wokół rozchodzi się- kłótnia GMJR z Robem Rossim, czy wiadomość o rzekomej rezygnacji Jima. Trzeba przyznać, że rzeczywiście nieszczęścia chodzą parami...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
aduu    6

Trzeba przyznać, że Pingwiny ukisiły się we własnym sosie - cała sprawa z trenerem i GMem nie powinna ujrzeć światła dziennego, jedynie jasna informacja po sezonie, ale na pewno nie w trakcie PO. Niestety, coach nie wypalił, ale po tym co widać na ławce w czasie spotkań, to Pingwinki też najpotulniejszych charakterków nie mają.

 

No i na deser Geno - ja pierdzielę, chłopie, POBUDKA!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

zaczynamy pięknie

1wsza tercja i jest nieźle. To jeszcze nie to czego bysmy chcieli, ale juz nie jestesmy wolniejsi o 2 tępa jak w meczu nr 3.

Malkin narazie ma ciezko po tych 3-4hits jakie wyrwal..

 

2ga tercja i wracamy do gry z ostatniego meczu.

Geno, cóż.., na sobie niebieski 2010/11 i #71Malkin na moich plecach.. i tak co mecz siedze przed tym tv i juz dawno bramki mojego ulubieńca nie widzialem....

 

no i kurwa mac, jakim cudem w 1wszej tercji widac bylo ze grają, a od początku 2giej jakby mieli wyjebane?!

taki lapierre zapierdala jak glupi a nasi obroncy w kolko i krzyżyk graja.

TRAGEDIA I JESZCZE RAZ KURWA TRAGEDIA!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
burza    8

Mecz w piątek pewnie będzie ostatnim, ale ja też bym tak strasznie nie demonizował. Nasza gra wyglądała dzisiaj naprawdę nieźle. Pamiętajcie, że my gramy z samymi kołkami w obronie, co widać najbardziej jak zamykamy Rangers we własnej tercji. Nie ma nikogo kto by rozprowadził krążek, każde jego przyjęcie to jest tragedia, zero kleju na kiju. Martin przoduje w tragicznych przyjęciach i stratach, Scuderiego mogłoby na lodzie nie być, a Dumoulin i Chorney to nie jest poziom NHL. Straciliśmy Maattę, Letanga i Pouliota, którzy ciągnęli naszą grę na niebieskiej. Nie ma kto uderzyć, nie ma kto rozprowadzić, nie ma kto wyprowadzić gry z naszej tercji.

 

No i dochodzi jeszcze sprawa tych, którzy mieli być ostoją drużyny i jej największymi gwiazdami. Crosby, Małkin, Perron. Tragedia. Ci dwaj pierwsi jeszcze coś się starali szarpnąć, choć nieudolnie, ale Perron miał być wielkim wzmocnieniem, a okazuje się póki co lekką lipą. Mimo, że nie byłem zwolennikiem tego trade'u, to spodziewałem się po nim troszeczkę więcej niż przebijanie krążka na niebieskiej do tercji obronnej rywala. Według NHL.com, David oddał 10 strzałów na bramkę Lundqvista w tych 4 meczach. Ktoś je widział? Bo mi szczególnie w pamięć nie zapadły.

 

Co do sędziów nie będę się wypowiadał, bo nie ma co na nich zrzucać winy, ale sporo ich decyzji jest dość kontrowersyjnych. Downiego dzisiaj dość mocno poniewierali, a kar nie było. Zresztą co nam po karach, jak i tak ich nie wykorzystujemy.

 

Najbardziej dzisiaj podobał mi się Spaling, który naprawdę dał fajną energię, kilka dobrych hitów. Na wyróżnienie zasługują też Lapierre i Downie, oraz Dumoulin, który fajnie wyglądał na tle reszty naszych asów z obrony. Nie najgorzej też Kunitz. O Fleurym nie wspominam, bo wiadome, że świetny występ. Pierwsze 30-40 minut meczu to był taki pojedynek Fleury vs Lundqvist, w trzeciej nasi mocno spuścili z tonu i Henrik nie miał już tyle roboty, za to Fleury dalej nam ratował tyłek. Szkoda, że nie udało się wygrać, bo byłoby to fajne ukoronowanie jego świetnej postawy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
opozice    6

Po I tercji, myślałem - rewela, właśnie jesteśmy świadkami pobudki Pens, wreszcie playoffowy hokej. Po II już wiedziałem, że mecz jest przegrany.

 

Nie mam większych złudzeń - w piątek kończymy serię. Co jest bolesne o tyle, żę NYR nie pokazało w tej serii hokeja totalnego i byliby do przejścia, gdyby... no własnie, gdyby defensywa, gdyby coach itd.

 

Ja już w sumie czekam na lato i na zapowiadane zmiany w klubie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Karol1980EP    8

Chociaż gdzieś tam z tyłu głowy siedzi poprzedni sezon i to że My też wygrywaliśmy 3:1 a jak sie skończyło pamiętacie. Cała nadzieja w 87 i 71 może zerwą dupy do walki. Wiadomo że jest Heniek w bramce ale jak chłopaki odpalą to i Heniek nie poradzi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Eiro    18

Zgodzę się po części z Łukaszem, iż gramy nieźle, ale mam nieodparte wrażenie, że NYR jeszcze nie włączyli wyższego biegu.

Crosby sam nie pociągnie ekipy w PO, a Małkin gra na 120% z kontuzją, co bardzo zresztą widać. Dodajmy do tego fatalnego Perrona, przeciętnego Kunitza i nasza siła ofensywna jest tak naprawdę słaba. O obronie nie wspominam, bo burza już wszystko napisał.

Również chciałbym, byśmy przedłużyli Maxime'a Lapierre'a po sezonie. Kapitalny gracz na PO i życzyłbym sobie, byśmy mieli więcej takich walczaków w bottom lines, a mniej Bennettów czy nie daj boże Adamsów.

Wprawdzie NYR mają kłopot z zamykaniem serii, ale do wczoraj mieli tez kłopot z wygraniem meczu po objęciu prowadzenia, ot co. Sezon na 95% skończy się dla nas w piątek i mam deja vu z offseasonu 2014. Znów wracamy do punktu wyjścia, tylko prime time Sida i Gienka ucieka...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kristof    1

Dziś w nocy mecz ostatniej szansy i być może ostatni mecz sezonu. Tu już nie ma kalkulacji, nasza ekipa musi dać z siebie wszystko. Jeśli to nie wystarczy no cóż i tak pokazali w tych PO, że potrafią grać dobry hokej. Szkoda tylko, że w poszczególnych meczach dobrze grają tylko poszczególni zawodnicy a nie cały zespół.

 

Niezależnie od wyniku latem potrzebne będą zmiany zarówno wśród graczy jak i w sztabie szkoleniowym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz